Radio

Radio HairTrendy

Zamów nasz newsletter

newsletter

Kalendarz imprez

eventy

Hair Trendy TV

ht tv

Hermiz Daniel - Fifty Strands of Braids

data publikacji  2018-03-07  komentarze  dodaj komentarz
Hermiz Daniel - Fifty Strands of Braids
zdjęcia hairtrendy

Pięćdziesiąt pasm splotów. Podczas pracy nad tą kolekcją było wiadomo, że będzie trochę „mroczna”. Ale niespodziewanie okazało się, że efektem końcowym są skóra i bondage.  

Chociaż potem nastąpiła moja fascynacja filmem „Pięćdziesiąt twarzy Greya” i obejrzenie go chyba 10 razy w ciągu jednego tygodnia! Jednak chcę wyraźnie zaznaczyć, że to historia miłosna mi się najbardziej podobała... ha ha. Kiedy zaczęliśmy robić zdjęcia, od razu było wiadomo, że strzeliliśmy w dziesiątkę – wszystko wyglądało nastrojowo i seksownie! Przy pierwszej fryzurze, której zrobiliśmy zdjęcia, modelka miała ozdoby na włosach – to przywiodło mi na myśl bondage i seks sado-maso! Bo ludzie, którzy lubią seks w tym stylu, używają przedmiotów i narzędzi, aby zaspokoić siebie i swoje potrzeby. Chcieliśmy przenieść to wrażenie na włosy!

Aby to osiągnąć, niektóre fryzury mają akcesoria wykonane z materiałów „fetyszowych” lub w jakiś sposób odnoszą się do tego mroczniejszego, prawie grzesznego świata. Od wsuwek, przez dodatkowe przedłużenia włosów do plecionek dzięki którym włosy imitują bicz lub po zakładanie pierścieni na sploty – najtrudniej było utrzymać nowoczesność fryzur, by odzwierciedlały fryzjerskie trendy.

Jedna fryzura, całkiem w stylu „bondage”, jest pleciona z poszarpanymi końcówkami. Aby uzyskać to zdjęcie, przerzucaliśmy włosy z tyłu do przodu, a modelka miała na sobie skórzane ubranie! Dźwięk plecionek uderzających o jej skórzaną kurtkę brzmiał jak biczowanie! Tak właściwie narodziła się nazwa kolekcji. Robimy zdjęcia tej modelce, wszyscy w zespole chichoczą z powodu dźwięku, jaki wydają jej włosy. Wtedy ja opowiadam o filmie Pięćdziesiąt twarzy Greya i jak bardzo go uwielbiam, a jedna osoba z zespołu żartuje: „Pięćdziesiąt pasm plecionek”, a ja na to: „TAK! Tak nazwę kolekcję!”. Wszyscy myśleli, że się wygłupiam, ale proszę bardzo.

Makijaż był bardzo naturalny: w centrum była skóra twarzy i jej naturalny blask. Chcieliśmy, żeby skóra wyglądała trochę surowo, ale zdrowo. Stylizacje były dosyć proste: cieliste body, koszulki nocne, gorsety i kabaretki, aby odsłonić, ale jednocześnie zasłonić skórę (jeśli wiesz o co chodzi) i nastrojowy plan przygotowany przez Andrew! Połączyliśmy to ze skórzanymi ubraniami i akcesoriami żeby podkreślić element „bondage” tej sesji zdjęciowej.

Zdjęcia były, jak zawsze, we wspaniałych rękach Andrew O'Toole'a. Kolorowe oświetlenie było jego pomysłem i uważam, że dodał tym samym piękny element dramatyzmu do sesji zdjęciowej.


Fryzury: Hermiz Daniel
Salon: Joey Scandizzo Salon, Melbourne, Australia @joeyscandizzosalon
Foto: Andrew O'Toole
Stylizacje: Elaine Marshall
Make-Up: Karen Burton

 

 


 


Komentarze


Gnatyshyn
Keune Jott



przejdź do galerii fryzurprzejdź do galeri fryzur


wydarzeniaNadchodzące wydarzenia

pełne kalendariumprzejdź do galeri fryzur